Forum Medyczne Laryngologia, Laryngolog, Forum laryngologiczne Stukanie w uchu przy gwałtownych ruchach. 4. Pulsowanie*dudnienie w uchu. 0. 2014-12-15, 15:41.

napisał/a: star11 2012-10-30 22:57 Witam, od pewnego czasu dzwoni mi w uszach, najbardziej dolegliwość ta daje o sobie znać w nocy kiedy wokół mnie jest cisza, wiadomo. Dzwonienie jest jednostajne i trwa bez przerwy... Jednocześnie w prawym uchu mam uczucie przelewania się jakiegoś płynu, w czasie zmiany pozycji głowy, przy skłonie czy przechyleniu jej lub zminie ciśnienia. Wtedy słysze charakterystyczne bulgotanie, jakbym w uchu miał wodę. Czesto też w tym uchu czuje pulsacyjny szum. Byłem u laryngologa, który zajrzał mi do tego ucha i wszystko jest ok. nie ma śladu żadnego płynu ani uszkodzenia. Wyniki badania słuchu wyszły bardzo dobrze, Pani laryngolog stwierdziła, że gdyby coś w tym uchu faktycznie było, to w badaniach wyszłaby jakaś wada... Jednocześnie miesiac temu miałem nagły atak "skoku ciśnienia", po którym wylądowałem na pogotowiu. Kołatanie serca, rozsadzajace uczucie ciśnienia w głowie. Jedna teoria na temat tego zdarzenia to atak nerwicy, druga zapalenie błędnika. W tej kwestii prowadze inne dochodzenie z różnymi specjalistami i ilu specjalistów tyle diagnoz. Skończyło się na wykryciu niedoczynności tarczycy, która mogła byc powodem skumulowania wielu czynników, które doprowadziły do tego "ataku", po którym miałem zawroty głowy, nudności i właśnie od tej pory również szumy w uszach... niedoczynność lecze Euthoryxem n50, po którym stany napięcia nerwowego, zawroty, duszności czy też lęki uspokoiły się... ale pozostał właśnie problem szumów i niezidentyfikowanego płynu w uchu. Czy uczucie tego płynu moze mieć powiązanie z jakimś problemem w obrębie zatok ? Czasem czuje ucisk w okolicach oczodołu/czoła i tylnej części głowy... Czy moze faktycznie przeszedłem zapalenie błędnika, który pozostawił po sobie problem z uchem... A może to niedoczynność powoduje takie objawy ? Sam już nie wiem, po raz kolejny odprawiany jestem z kwitkiem, a dolegliwość nie daje mi spokoju i pomału doprowadza do szału ;/ Jakie badanie Państwo proponowaliby w moim przypadku ? RTG zatok, wymaz jakis z ucha ? Bardzo proszę o pomoc bo w tej kwestii już załamuje ręce i nie wiem co dalej mam robić ;/ Już mam dość prowadzenia batalii z lekarzami. Najłatwiej powiedzieć, ze wszystkiemu winny jest stres i że jest to nerwica przepisując przy okazji środki antydepresyjne, po których człowiek czuje się jakby był oderwany od rzeczywistości... Pozdrawiam Piotr Ekspert radzi, jak się ich pozbyć. Bradley Kesser przyznaje, że nie ma tygodnia, żeby w jego klinice nie pojawiali się pacjenci z problemem szumu w uszach. Hałas jest głośny, rozpraszający i – co gorsza – nie chce zniknąć. Jak sobie z tym poradzić. Kesser daje praktyczne wskazówki, które mogą pomóc na szumy w uszach. Witam. Prawie tydzień temu w pracy byłem narażony na głośny hałas, na bardzo głośne uderzenia. Nie trwały długo, jednak były bardzo blisko uszu, i po jednym z takich uderzeń, w lewym uchu zaczęło mi przez chwilę dzwonić. Od tamtej pory odczuwam w tym uchu "brzęczenie, dzwonienie" itp. Jednak nie występują cały czas, tylko słyszę te zakłócenia w uchu np. przy rozmowie, podczas jazdy samochodem, albo kiedy jest duży ruch na ulicy, przy niektórej muzyce - tak jakby przy niektórych dźwiękach, częstotliwości, czy natężeniu. Prawe ucho jest OK. Czy te brzęczenia, dzwonienia mogą przejść po jakimś czasie? Czy coś mogło się uszkodzić w lewym uchu? Dostać Odpowiedź. Dzwonienie w prawym uchu oznacza duchowe znaczenie dobra lub zła. Znaczenie dzwonienia w prawym uchu. Wiele osób słyszy dziwne dźwięki w uszach. Czasami to zjawisko percepcyjne może być spowodowane pewnymi podstawowymi problemami fizycznymi. Być może w młodości ktoś doznał uszkodzenia błony bębenkowej lub nerwu.
Podczas gdy ktoś do mnie mówi czuje w lewym uchu tak jakby,, dudnienie" Co moze byc tego przyczyna? mam tak od ok pol roku. Problem dotyczy tylko lewego ucha. KOBIETA, 26 LAT ponad rok temu Laryngologia Ucho
Koniecznie też, wymienia się wówczas, olej silnikowy oraz filtr oleju. Każdy metaliczny odgłos, każdy pisk, grzechotanie lub głośne dudnienie jest objawem jakiejś awarii. Nie wolno zatem takich oznak bagatelizować, bo, jak to zwykle bywa, awaria jednego podzespołu szybko spowoduje awarię kolejnych, a to zwiększy koszty naprawy.

toczka Zarejestrowany Użytkownik Posty: 85 Rejestracja: 9 kwietnia 2019, o 16:09 Odświeżam temat Od początku nerwicy miewałam szumy w uszach i lekkie zawroty głowy. Wraz z terapią i oswojeniem choroby dużo objawów zniknęło bądź bardzo zelżała. Ale od kilku dni mam straszne piski w uszach :/ przy czyszczeniu uszu czuje że są one mocno tkliwe. Byłam u laryngologa, przebadał mnie dokladnie i stwierdził że wszystko jest ok, uszy, gardło i nos czyste. Ale to piszczy jak głupie plus jak się zacznę nakręcać to lekko zawraca mi się w głowie :/ czy to powód żeby iść do neurologa? Nie chcę chodzić od lekarza do lekarza bo już mam ich sporo za sobą i nawet przed samą siebie jest mi wstyd za swoją hipochondrię :/ mike48 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 142 Rejestracja: 18 kwietnia 2018, o 21:17 20 kwietnia 2019, o 18:59 toczka pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 18:37 Odświeżam temat Od początku nerwicy miewałam szumy w uszach i lekkie zawroty głowy. Wraz z terapią i oswojeniem choroby dużo objawów zniknęło bądź bardzo zelżała. Ale od kilku dni mam straszne piski w uszach :/ przy czyszczeniu uszu czuje że są one mocno tkliwe. Byłam u laryngologa, przebadał mnie dokladnie i stwierdził że wszystko jest ok, uszy, gardło i nos czyste. Ale to piszczy jak głupie plus jak się zacznę nakręcać to lekko zawraca mi się w głowie :/ czy to powód żeby iść do neurologa? Nie chcę chodzić od lekarza do lekarza bo już mam ich sporo za sobą i nawet przed samą siebie jest mi wstyd za swoją hipochondrię :/ Też to przerabiałem, odgłosy uszne miną jak się na nich nie będziesz skupiać. Żadne badanie nie wykryje Ci tych szumów, bo to tylko złudzenie. I nie ma na to lekarstwa poza naszym nastawieniem a jeśli chodzi o zawroty to jeden z bardziej typowych objawów. pozdrawiam Halka Odważny i aktywny forumowicz Posty: 455 Rejestracja: 18 czerwca 2017, o 21:29 20 kwietnia 2019, o 19:26 mike48 pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 18:59toczka pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 18:37 Odświeżam temat Od początku nerwicy miewałam szumy w uszach i lekkie zawroty głowy. Wraz z terapią i oswojeniem choroby dużo objawów zniknęło bądź bardzo zelżała. Ale od kilku dni mam straszne piski w uszach :/ przy czyszczeniu uszu czuje że są one mocno tkliwe. Byłam u laryngologa, przebadał mnie dokladnie i stwierdził że wszystko jest ok, uszy, gardło i nos czyste. Ale to piszczy jak głupie plus jak się zacznę nakręcać to lekko zawraca mi się w głowie :/ czy to powód żeby iść do neurologa? Nie chcę chodzić od lekarza do lekarza bo już mam ich sporo za sobą i nawet przed samą siebie jest mi wstyd za swoją hipochondrię :/ Też to przerabiałem, odgłosy uszne miną jak się na nich nie będziesz skupiać. Żadne badanie nie wykryje Ci tych szumów, bo to tylko złudzenie. I nie ma na to lekarstwa poza naszym nastawieniem a jeśli chodzi o zawroty to jeden z bardziej typowych objawów. pozdrawiam Też mam , miewam miałam. Skoro Ci wcześniej coś mineło to już temat masz opanowany napewno. Niedaj sie wkręcać odnowa , weź to jako somat od nerwucy i zlewaj , nierób odnowa myśli natrętnych bo tym znów somaty nakręcisz i uwagę zaczniesz na nich skupiać. Napewno wiesz jak działać , logiką , kręci szumi ok zajme czym innym, myśli a może jednak coś jest to znów logiką , prawie każdy tak tu ma , miał . Tym co przeszło to mówili że mineło to typowe przy zaburzeniu. To Ty decydujesz mimo wątpliwości co logicznie tłumaczysz sobie , tak jak dziecku . Spokoju Emsi881 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 40 Rejestracja: 26 grudnia 2018, o 11:38 20 kwietnia 2019, o 19:47 Witam, Mateusz 27 lat, nerwica od marca 2018. Objawy - bóle głowy, ścisk w głowie, dretwienie lewej nogi, lęk przed omdleniem, ataki paniki, natretne myśli, skakanie mięśni, skurcze palców, kciukow, zatkane uszy, ból w klatce. Odwiedzilem masę specjalistów i badania mam każde w normie, TK głowy, morfologia stop x robiona, gastroskopia, borelioza Western blot ujemny, ekg ok, ile jeszcze można się badać? - neurolog od razu stwierdził nerwice że hoho. Ale od kilku dni mam objaw pieczenia skóry na nogach i rękach.. Takie nieprzyjemne uczucie, pieczenie, szczypanie. Boję się że to coś poważnego jednak.. Pomóżcie czy to też ta cholerna nerwica może aż tak boleć, palić? Nelkalenka Zarejestrowany Użytkownik Posty: 313 Rejestracja: 6 maja 2018, o 22:45 9 czerwca 2019, o 18:37 Halka pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 19:26mike48 pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 18:59toczka pisze: ↑20 kwietnia 2019, o 18:37 Odświeżam temat Od początku nerwicy miewałam szumy w uszach i lekkie zawroty głowy. Wraz z terapią i oswojeniem choroby dużo objawów zniknęło bądź bardzo zelżała. Ale od kilku dni mam straszne piski w uszach :/ przy czyszczeniu uszu czuje że są one mocno tkliwe. Byłam u laryngologa, przebadał mnie dokladnie i stwierdził że wszystko jest ok, uszy, gardło i nos czyste. Ale to piszczy jak głupie plus jak się zacznę nakręcać to lekko zawraca mi się w głowie :/ czy to powód żeby iść do neurologa? Nie chcę chodzić od lekarza do lekarza bo już mam ich sporo za sobą i nawet przed samą siebie jest mi wstyd za swoją hipochondrię :/ Też to przerabiałem, odgłosy uszne miną jak się na nich nie będziesz skupiać. Żadne badanie nie wykryje Ci tych szumów, bo to tylko złudzenie. I nie ma na to lekarstwa poza naszym nastawieniem a jeśli chodzi o zawroty to jeden z bardziej typowych objawów. pozdrawiam Też mam , miewam miałam. Skoro Ci wcześniej coś mineło to już temat masz opanowany napewno. Niedaj sie wkręcać odnowa , weź to jako somat od nerwucy i zlewaj , nierób odnowa myśli natrętnych bo tym znów somaty nakręcisz i uwagę zaczniesz na nich skupiać. Napewno wiesz jak działać , logiką , kręci szumi ok zajme czym innym, myśli a może jednak coś jest to znów logiką , prawie każdy tak tu ma , miał . Tym co przeszło to mówili że mineło to typowe przy zaburzeniu. To Ty decydujesz mimo wątpliwości co logicznie tłumaczysz sobie , tak jak dziecku . Spokoju Ok,ale jak wychodzi w badaniu niedosluch i sa szumy tak jak u mnie to juz chyba nie nerwica...?skoro wychodza nieprawidlowosci w badaniu sluchu w audiometrii? Livi Zarejestrowany Użytkownik Posty: 43 Rejestracja: 24 marca 2021, o 14:00 10 kwietnia 2021, o 20:18 Temat stary, ale komus jeszcze dzwoni-piszczy-gwiżdże tak głośno, że głowe chcą rozerwać te dźwięki. Mam bardzo, bardzo głośne dźwięki, nie wiem czy to przez leki czy nie. Komuś przeszły bardzo glośne dźwięki? bartekf Zarejestrowany Użytkownik Posty: 112 Rejestracja: 3 kwietnia 2017, o 14:34 12 kwietnia 2021, o 19:05 Mi ,,piszczy'' od paru lat cały czas ale czasami albo na to nie zwracam uwagi albo się już przyzwyczaiłem Truskawka43 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 65 Rejestracja: 30 marca 2021, o 19:20 12 kwietnia 2021, o 19:21 Jak tylko pojawiły się szumy i piszczenie, zaczęłam biegać po lekarzach. Dwóch lekarzy nic nie stwierdziło ‍♀️ ..a to nadal mnie męczy..podejrzewam, że to właśnie na tle nerwowym, czasem pojawia się bez powodu, ale najczęściej występuje po dużym zdenerwowaniu i ogromnym stresie Żakuj1497 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 334 Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18 12 kwietnia 2021, o 19:28 Przeszkadza wam to ? Jak mam szumy to nie słyszę tego całego pie*rdolenia ze świata : ) Livi Zarejestrowany Użytkownik Posty: 43 Rejestracja: 24 marca 2021, o 14:00 14 kwietnia 2021, o 21:50 Truskawka43 pisze: ↑12 kwietnia 2021, o 19:21 Jak tylko pojawiły się szumy i piszczenie, zaczęłam biegać po lekarzach. Dwóch lekarzy nic nie stwierdziło ‍♀️ ..a to nadal mnie męczy..podejrzewam, że to właśnie na tle nerwowym, czasem pojawia się bez powodu, ale najczęściej występuje po dużym zdenerwowaniu i ogromnym stresie Ja miałam pisk od 6 lat, przyzycziłam się do tego. Laryngolog nic nie stwierdził. Pisk słyszałam w ciszy lub jak sobie o nim przypomniałam, bo np. komuś mówiłam o tym. W styczniu wpadłam w koło lękowe (przez prarę tygodni nie wiedziałam, co mi dolega). Po tygodniu pisk był głośniejszy, moze od tego, że w ogóle dostałam jakiejś nadwrażliwosci słuchu. Lekarze, choroby, nakręcanie się. Do tego szybko doszło DD. Po 1,5 miesiąca trafiłam do psychiatry. Dostałam leki (paroksetyna i mirtazapina) i z pisku to się gwizd zrobił, doszło dzwonienie i uczucie "rozpierania" uszu. Jeszcze doszło do tego jakieś brzęczenie (w styczniu miałam też mruczenie, dudnienie itp. ale przeszło). Lekarka leków nie zmieniła, stwoerdziła, że leki podnoszące serotoninę mogą to powodować. Wiem od początku, że paroksetyna może powodować szumy i teraz nie wiem od czego podkręciły się i są nowe. Jeszcze chodziłam do fizjoterapeuty, bo byłam strasznie pospinana. Dużo masował kark. Równo z rozpoczęcięm leczenia farmakologicznego doszło okrutne napięcie karku, które już trochę zelżało. To samo ze szczęką. Żyje w jakimś ciągłym stanie oszołomienia. justynajustyna Zarejestrowany Użytkownik Posty: 18 Rejestracja: 28 czerwca 2020, o 10:24 13 września 2021, o 19:15 Livi pisze: ↑14 kwietnia 2021, o 21:50Truskawka43 pisze: ↑12 kwietnia 2021, o 19:21 Jak tylko pojawiły się szumy i piszczenie, zaczęłam biegać po lekarzach. Dwóch lekarzy nic nie stwierdziło ‍♀️ ..a to nadal mnie męczy..podejrzewam, że to właśnie na tle nerwowym, czasem pojawia się bez powodu, ale najczęściej występuje po dużym zdenerwowaniu i ogromnym stresie Livi pisze: ↑14 kwietnia 2021, o 21:50 [quote=Truskawka43 post_id=225553 time=1618248092 user_id=15787] Jak tylko pojawiły się szumy i piszczenie, zaczęłam biegać po lekarzach. Dwóch lekarzy nic nie stwierdziło ‍♀️ ..a to nadal mnie męczy..podejrzewam, że to właśnie na tle nerwowym, czasem pojawia się bez powodu, ale najczęściej występuje po dużym zdenerwowaniu i ogromnym stresie Ja miałam pisk od 6 lat, przyzycziłam się do tego. Laryngolog nic nie stwierdził. Pisk słyszałam w ciszy lub jak sobie o nim przypomniałam, bo np. komuś mówiłam o tym. W styczniu wpadłam w koło lękowe (przez prarę tygodni nie wiedziałam, co mi dolega). Po tygodniu pisk był głośniejszy, moze od tego, że w ogóle dostałam jakiejś nadwrażliwosci słuchu. Lekarze, choroby, nakręcanie się. Do tego szybko doszło DD. Po 1,5 miesiąca trafiłam do psychiatry. Dostałam leki (paroksetyna i mirtazapina) i z pisku to się gwizd zrobił, doszło dzwonienie i uczucie "rozpierania" uszu. Jeszcze doszło do tego jakieś brzęczenie (w styczniu miałam też mruczenie, dudnienie itp. ale przeszło). Lekarka leków nie zmieniła, stwoerdziła, że leki podnoszące serotoninę mogą to powodować. Wiem od początku, że paroksetyna może powodować szumy i teraz nie wiem od czego podkręciły się i są nowe. Jeszcze chodziłam do fizjoterapeuty, bo byłam strasznie pospinana. Dużo masował kark. Równo z rozpoczęcięm leczenia farmakologicznego doszło okrutne napięcie karku, które już trochę zelżało. To samo ze szczęką. Żyje w jakimś ciągłym stanie oszołomienia. ] Wiem co czujesz, zawsze miałam problemy ze słuchem. Pisk, szumy, szmery, dudnienie i wszelkie inne odgłosy doszły mi podczas 6msc przygody z paroksetyną. Mogę powiedzieć ze zrujnowała mi moją egzystencje. Codziennie próbuje akceptować ale po ludzku mam często dosyć. „jeśli chcesz pozbyć się swoich łańcuchów - pokochaj je ” Katarzyna 123 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 1 Rejestracja: 28 października 2021, o 15:41 28 października 2021, o 15:46 Cześć wszystkim, po latach odwiedzam stare śmieci,bo wciąż mi piszczy,ale jak widzicie dalej tu jestem więc daje dowód na to,że to piszczenie nie e jest groźne ostatnio było trochę stresów i mi się nasiliło,mam strasznie spięty kark,barki,boli mnie pod łopatką, pulsuje w uszach,jakby ciśnienie je rozwalalo od środka,zwłaszcza gdy się schylam,kucam,leżę na brzuchu,piszczy,syczy w głowie i mam wrażenie,że najbardziej w lewym uchu. Wiem,że będzie dobrze, bo znów wracam do leków,skoro kiedyś pomogly to i teraz pewnie pomogą. Jak i was sytuacja wygląda? Pozdrawiam

SZUM w USZACH - metody leczenia. Szum w uszach to uciążliwa dolegliwość, która męczy, psuje humor, powoduje problemy z koncentracją, odpoczynkiem, a także zasypianiem. Przyczyny powstawania szumów usznych mogą być bardzo różne, często trudne do ustalenia. Autor: Thinkstockphotos.com Szumów usznych nie da się zarejestrować nawet
Szum w głowie i uszach to objaw, z którym zgłasza się wielu pacjentów do lekarza rodzinnego. Może wskazywać na choroby związane z narządem słuchu, ale może być też pierwszym objawem nerwicy. Znaczne nasilenie szumu w głowie obserwuje się u osób starszych oraz ludzi poddawanych przewlekłemu stresowi. Szum w głowie: przyczynySzum w głowie a nerwicaMożliwe leczenie szumu w głowie Nasze teksty zawsze konsultujemy z najlepszymi specjalistami Ewelina Stefanowicz lekarz W niektórych przypadkach, np. przy nagłym powstaniu szumu w głowie z jednoczesnym niedosłuchem, konieczne jest szybkie zgłoszenie się do lekarza. Jeśli nasilenie objawu szumu w głowie i uszach jest łagodne, zaleca się zastosowanie technik relaksacyjnych, zmiany trybu życia oraz oczekiwanie na wizytę u otolaryngologa w trybie planowym. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Odporność, Good Aging, Energia, Mama, Beauty Wimin Zestaw z myślą o dziecku, 30 saszetek 139,00 zł Zdrowie intymne i seks, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z dobrym seksem, 30 saszetek 139,00 zł Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Odporność Naturell Uromaxin + C, 60 tabletek 15,99 zł Zdrowie umysłu, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z głębokim skupieniem, 30 saszetek 139,00 zł Przyczyny szumu w głowie i uszach mogą być łagodne lub wiązać się z poważnymi problemami. Szacuje się, że objaw ten pojawia się u 10–15% osób zgłaszających się do lekarza i obniża znacząco jakość życia. Czynniki ryzyka powstania szumu w głowie to starszy wiek oraz narażenie na przewlekły hałas. Występowanie szumów w głowie oraz szumów usznych jest zawsze podstawą do skierowania do specjalisty otolaryngologa. Najczęstszym powodem powstania szumów w głowie są szumy subiektywne, które odczuwa tylko osoba chora. Występują znacznie częściej niż obiektywne i są wynikiem zaburzeń pracy układu nerwowego lub zmysłu słuchu. Subiektywne odczuwanie objawu pojawia się w wyniku infekcji, urazów. Powodem szumu w głowie mogą być stany ogólne organizmu, takie jak niedokrwistość, nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze. Doszukuje się również związku szumu w głowie ze schorzeniami kręgosłupa szyjnego. Warto wspomnieć o przyczynach związanych z przyjmowaniem różnych substancji. Szum w głowie po alkoholu także jest objawem odbieranym subiektywnie. Mogą go wywołać je również leki: kwas acetylosalicylowy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, niektóre leki odwadniające. Znacznie rzadziej pojawiają się szumy w głowie obiektywne, spowodowane głównie przez choroby naczyniowe. Jeśli szum w głowie jest pulsacyjny i synchroniczny z rytmem serca, prawdopodobnie to łagodne buczenie żylne, zawsze należy jednak weryfikować je z poważniejszymi schorzeniami – zwężeniem tętnicy szyjnej spowodowanym miażdżycą lub jej malformacjami. Stan taki może stanowić skutek chorób mięśniowych lub stawowych albo być guzami ucha środkowego. Jednostronny szum w głowie i uszach powinien być zawsze czynnikiem alarmującym, skłaniającym do szybkiego zgłoszenia się do lekarza. Może to być pierwszy objaw nerwiaka nerwu słuchowego. Z kolei szum w głowie i zawroty głowy występujące jednocześnie wskazują na uszkodzenie układu przedsionkowego w uchu wewnętrznym. Szum w głowie a nerwica U osób z zaburzeniami psychicznymi i podatnych lub narażonych na przewlekły stres istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia ciągłych szumów w głowie i uszach. Wskazują na to szczególnie prawidłowe wyniki badań otolaryngologicznych oraz ustępowanie objawów po zastosowaniu leczenia psychiatrycznego. W takim przypadku na ogół szum w głowie nasila się pod wpływem sytuacji stresowych i mogą mu towarzyszyć inne elementy reakcji lękowej: przyspieszenie akcji serca, uczucie ucisku w klatce piersiowej, panika, duszność. Przy takim samym mechanizmie szum w głowie pojawia się w depresji. Zazwyczaj w zaburzeniach psychicznych objaw ten uważa się za bardziej uciążliwy, częściej powoduje problemy ze snem i skłania do aktywnego poszukiwania przyczyny problemu z pomocą lekarzy różnych specjalności. Zobacz także Możliwe leczenie szumu w głowie Postępowanie w leczeniu szumów usznych zależy od przyczyny, która je wywołała. W większości przypadków mają one charakter łagodny i ustępują samoistnie. Dokładnej oceny oraz zaplanowania leczenia podejmuje się lekarz otolaryngolog. Już na samym początku w łagodzeniu szumu w głowie pomocna okazać może się zmiana trybu życia – poprawa higieny snu, regularna aktywność fizyczna oraz zmiana diety. Osoby z szumem w głowie i uszach oraz nagłą utratą słuchu typu odbiorczego powinny niezwłocznie zgłosić się na Szpitalny Oddział Ratunkowy w celu natychmiastowego badania, by zapobiec poważnym powikłaniom. W przypadkach przyjmowania leków ototoksycznych (uszkadzających słuch) konieczna może okazać się zmiana na inne preparaty. Otolaryngolog oceni słuch i na podstawie wyników badań zleci postępowanie dążące do usunięcia zaburzeń. W niektórych przypadkach w celu redukcji objawów konieczne okaże się założenie aparatu słuchowego. Po wykluczeniu nieprawidłowości ze strony zmysłu słuchu można przypuszczać, że objaw szumu w głowie jest psychogenny. W takim przypadku sugeruje się pacjentowi wizytę u psychologa lub psychiatry, poddanie się psychoterapii, wdrożenie technik radzenia sobie ze stresem oraz terapię dźwiękiem. Pomocne może okazać się przyjmowanie leków przeciwlękowych albo przeciwdepresyjnych. Bibliografia Przytrzymaji odkryj Szczeklik A. Interna Szczeklika, Medycyna Praktyczna, Kraków 2018. Henry J., Wstępne różnicowanie szumu usznego, „The Journal of Family Practice” 2010, nr 59 (7), s. 389-393. Najnowsze w naszym serwisie Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. lek. Ewelina Stefanowicz Lekarka stażystka, absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Mam za sobą wiele miesięcy praktyk w licznych trójmiejskich szpitalach. Interesuję się funkcjonowaniem ludzkiego organizmu zarówno od jego fizycznej, jak i psychicznej strony Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy
Sprężyny obniżające a dudnienie na nierównościach; Nowe breloki klubowe z wbudowanym modułem NFC już w sklepie klubowym! Página de vídeo 1 com 2 1 2 passado.
Witam wszystkich. Mnie też dopadło to cholerstwo. Pisk zaczął się w lewym uchu, coś jak zepsuty telewizor. Na początku był cichy i tak każdego dnia troszkę głośniej i głośniej. Po 4 czy 5 dniach poszedłem do laryngologa. Właściwie nic nie stwierdził, dał coś od alergii, przeciwzapalne, kropelki i do badania wymaz z gardła na gronkowca. Wymaz nic nie wykazał, natomiast dzień po wizycie, rano obudziłem się bez żadnych dźwięków. Myślę super i po problemie. Niestety wieczorem tego samego dnia cichy pisk w lewym uchu powrócił. Nad ranem dnia następnego był już dosyć głośny i przeniósł się na całą głowę. W końcu pisk był bardzo głośny. Było to nie do zniesienia. Głowę tak jakby ściskało i rozsadzało jednocześnie. Niesamowita nadwrażliwość na dźwięki. Nie mogłem nikogo słuchać, słyszałem buczenie każdej żarówki w pobliżu, nie mówię już o jarzynówkach, które wydawały dla mnie tak głośny dźwięk jakby tysiące pszczół nad głową mi latało. Trafiłem na SOR. Morfologia, ekg, neurolog ok, laryngolog popatrzył i mówi też, że ok. Nie chcą mnie przyjąć do szpitala i patrzą się jak na wariata, a ja czuje, że jak mi zaraz jakoś nie pomogą to się chyba skończę. W końcu lekarz na sorze się zlitował i nakazał przyjęcie mnie na laryngologię. Dzień później ordynator i jeszcze dwóch lekarzy mnie badało i dziwili się co ja od nich chcę. Przeszedłem audiogram i badanie ciśnienia trąbek i pani doktor stwierdziła ok. A mi nic lepiej. Tylko leżę na łóżku w szpitalu, pocę się i marzę żeby zasnąć bo wtedy jest cicho. Postanowiono zrobić mi rezonans głowy. Ale nawet w szpitalu trzeba było na to czekać 4 dni. Trzeciego dnia pobytu w szpitalu przypomniałem sobie o mojej wizycie parę dni wcześniej u laryngologa. Przypomniałem sobie, że międzyczasie wspomniał, że on nic nie widzi, ale taki efekt może przynieść obrzęk trąbki słuchowej. Doszedłem do wnioski że dzień po wizycie u tego laryngologa nie słyszałem tego pisku, bo podczas badania włożył mi do lewej dziurki w nosie wacik nasiąknięty substancją obkurczającą. Powiedziałem o tym ordynatorowi na oddziale. Wzruszył ramionami, ale polecił dać mi kropelki do nosa Rinazin. O dziwo pisk zmalał znaczni w ciągu może 1, 2 godzin od momentu gdy je sobie zakropliłem. Zniknęła też taka wielka nadwrażliwość dźwiękowa. Zauważyłem, że obie trąbki słuchowe miałem wcześniej całkowicie niedrożne. Nie byłem tego świadomy, gdyż słyszałem normalnie. Dzień później (piątek) zrobiono mi rezonans głowy a w poniedziałek na podstawie wyniku z tego badania, że niby mam torbiel w pajęczynówce, praktycznie wyproszono mnie z oddziału. Pan ordynator powiedział, że to nie jest sprawa laryngologiczna tylko najpewniej neurologiczna i tam mam szukać pomocy. Oczywiście dostałem skierowanie by zapisać się do neurochirurga na konsultacje. Już następnego dnia rozmawiałem z lekarzem, który robił opis mojego badania. Mówił, że on uchodzi za bardzo skrupulatnego, że gdyby opisywał to kto inny to nic by nie napisał. Znalazło to potwierdzenie gdy rozmawiałem z moją doktor rodzinną. Okazało się, że taka torbiel to ma bardzo dużo ludzi i że na nic ona nie wpływa. Dla pewności, byłem też na konsultacji u neurochirurga w moim mieście oraz u bardzo szanowanego profesora w Warszawie. Potwierdzili tylko to, że na szczęście w głowie nic złego się nie dzieje. No ale pisk jak był tak jest. Po wyjściu ze szpitala zacząłem się leczyć tylko tymi kropelkami i pisk po może 3 dniach po wyjściu ze szpitala jakby zmalał. Miałem nawet wrażenie, że rano chwile po przebudzeniu nie słyszę go wcale. Niestety w czasie mojej wycieczki do warszawy złapałem lekką infekcje gardła i piski się nasiliły. Zacząłem leczyć się domowymi sposobami, czosnek, płukanie gardła Gargarinem, witaminy, nagrzewanie zatok bo mam problem z zatokami szczękowymi i cały czas czuję jak śluz spływa mi po gardle. Gardło uratowałem, trąbki słuchowe udrożniłem ale pisk pozostał. Tydzień po wizycie u neurochirurga w stolicy, we wtorek (tydzień i jeden dzień po wyjściu ze szpitala) pojechałem do cenionej pani dr zajmującej się szumami usznymi. Pani doktor popatrzyła, pobadała, audiogram oraz badanie przewodności komórek słuchowych (chyba ATM) i stwierdziła, że po lewej stronie komórki słuchowe są lekko uszkodzone. Prawdę mówiąc nie widziałem w jej oczach przekonania. Pani doktor poleciła mi kupić stacjonarny generator szumów i żebym nigdy nie przebywał w ciszy. Przepisała też suplement diety Alanerw i Metadyzyne. Tabletki te wziąłem dopiero w środę wieczorem i uwierzcie, że już na drugi dzień rano poczułem się dużo lepiej, a pisk zmalał znacznie. Oczywiście cały czas jadłem czosnek, naświetlałem zatoki, robiłem parówki z rumianku i olejku lipowego. Pod koniec następnego tygodnia było już naprawdę nieźle. Natomiast często zdarzało się że zatykało mi trąbkę słuchową i w tedy było gorzej. Nie mogłem tego ustabilizować, nie mogłem normalnie funkcjonować. Cały czas bardzo uważałem na siebie i nigdzie nie wychodziłem, bo jak złapię infekcje to koniec. Dlatego w poniedziałek (3 tygodnie po wyjściu ze szpitala) znowu trafiłem na odział laryngologii w innym szpitalu, w większym mieście. Co do badania słuchu dotyczących komórek słuchowych z przed paru dni w Warszawie, profesor w tym szpitalu stwierdził, że komórki są ok. Dzisiaj jest niedziela, jestem tu nadal. Dostaję dożylnie Dexaven 1xdziennie, i Cavinton 2x dziennie. Oprócz tego biorę nadal Matadyzynę i Alanerw. W środę miałem bardzo dobry dzień. Pisku nie słyszałem już właściwie wcale. No i wieczorem zafundowano mi inhalacje na zatoki. W czwartek znów obudziłem się z zatkanymi trąbkami słuchowymi (mam pewność, że winna jest ta inhalacja, zimna i zamiast sterydu na obkurczanie trąbek dali mi Muko...........coś na spływanie śluzu). Dzisiaj udało mi się w końcu dojść z trąbkami do porządku, no ale pisk jest nadal. Biorę te kroplówki i nie wiem co będzie dalej. Jestem dobrej myśli i nie chcę żeby ten pisk już tak na zawsze pozostał. Przecież były momenty całkiem niedawno, gdy tego pisku rano nie słyszałem. Dodam tylko, że lekarze tutaj też nic nie zauważyli podczas badania, tylko ciśnienie w lewym uchu bardziej płaskie, ale w normie. Trochę patrzą na mnie już dziwnie. Dzisiaj rano podczas przedmuchiwania trąbek z lewej wydobywał się głośny pisk, nadal się wydobywa. Czuję, że powietrze w lewym uchu podczas przedmuchiwania nie dociera do błony bębenkowej i jej nie rozpycha, w prawej błona chodzi aż czasem boli. Lekarze nie stwierdzili płynu w uchu, a ja mam uczucie lekkiej pełności tam w środku. Może ktoś zna skuteczną metodę na udrażnianie tych trąbek słuchowych, żeby były drożne na dłużej. Używam xylometazolin i Avames. Lekarz, któremu pokazałem ten pisk podczas przedmuchiwania, jakoś nie miał na to teorii. Trochę jestem już zrezygnowany i nie wiem co robić dalej. W poniedziałek kończy się moja kuracja w tym szpitalu i już nie wiem gdzie szukać pomocy. Proszę poradźcie coś bo mi kompletnie skończyły się pomysły. Gdyby to był taki klasyczny szum uszny to nie było by takiego wpływu na niego drożności trąbki słuchowej. A ta zależność jest i ja ją widzę już po paru tygodniach mojej walki z piskiem. Tylko lekarze jakoś w to nie wierzą. PROSZĘ o pomoc i jakieś dobre rady. Pozdrawiam serdecznie.
BdhzsjS.
  • 0cna5iix2h.pages.dev/246
  • 0cna5iix2h.pages.dev/74
  • 0cna5iix2h.pages.dev/367
  • 0cna5iix2h.pages.dev/103
  • 0cna5iix2h.pages.dev/174
  • 0cna5iix2h.pages.dev/160
  • 0cna5iix2h.pages.dev/130
  • 0cna5iix2h.pages.dev/221
  • 0cna5iix2h.pages.dev/293
  • dudnienie w uchu forum